14 lutego 2011

Nowe kanapki w McDonald's przetestowane

McDonald's wprowadziło ostatnio (no... trochę to minęło) 2 nowe kanapki. W porównaniu do wielce reklamowanego The M, który okazał się dość gówniany, te nowości zdetronizowały u mnie ulubioną kanapkę "Big Mac" na 3-cie miejsce. O kim mowa? Otóż mowa o Kanapce Drwala i Kanapce Zbójnickiej. Niżej napiszę co nie co o nich. 


1-sza rzecz która się rzuca w oczy w Kanapce Drwala to... większe opakowanie niż te od Big Maca. To zwiastuje ucztę ;). Po otwarciu ukazała się ona, a jej skład to: bekon, wołowina, sałata lodowa, plasterek jakiegoś tam sera i ser zapiekany w panierce (nazywany plackiem serowym w McD).
Na górze kanapki (dowiedziałem się, że McD każą mówić, że to kanapka, a nie... coś innego... + McD nie ma klientów - ma gości). Zamiast sezamu zagościło... podejrzewam, że cebulka. Smakuje to wyśmienicie i co ważne - da się tym najeść. Normalnie zjadałem 2 BM'y aby poczuć, że coś zjadłem a tutaj - zastanawiałem się czy starczy mi miejsca na jedną. Polecam!


Druga nowość to Kanapka Zbójnicka. Jest ona bardzo podobna do kanapki Drwala, różni się praktycznie 2 szczegółami: brak sałaty, zamiast placka serowego jest placek ziemniaczany. Taka konfiguracja kanapki także smakuje wyśmienicie. Jest minimalnie mniej sycąca od Kanapki Drwala, ale równie dobra. Tą także muszę polecić, gdyż w innym przypadku sumienie by mnie gryzło ;)



No i mamy 2 ciekawe nowości. Smaczne, pożywne i w ogóle fajne. Bardzo dobrze uzupełniają ofertę McD, tylko szkoda, że najprawdopodobniej pozostaną one tylko do końca zimy, a szkoda. Szkoda, bo wg. mnie wreszcie McD udało się wprowadzić naprawdę dobre kanapki, które smakują porządnie i człowiek czuje że coś je... w przeciwieństwie do leciwych ham i cheese burgerów.